W programie projekcji specjalnych 31. Tarnowskiej Nagrody Filmowej zapraszamy na cykl "Wajda - Portret zeielokrotniony". Pod tym hasłem kryje się cykl wydarzeń poświęconych Andrzejowi Wajdzie - projekcje filmowe, wystawy oraz spotkania.
Wajda - portret zwielokrotniony
Pierwszą edycję Tarnowskiej Nagrody Filmowej w 1987 roku wygrała Kronika wypadków miłosnych, w czasie edycji dwudziestej w 2006 roku Andrzej Wajda został uhonorowany w Tarnowie Nagrodą Specjalną za całokształt twórczości. Podczas tegorocznego wydania tarnowskiego festiwalu, kilka miesięcy po śmierci Artysty, powraca do nas nietypowo – filmami dokumentalnymi, dzieląc się fascynacjami i marzeniami.
Andrzej Wajda był nie tylko mistrzem kina fabularnego, ale także – co nie jest powszechnie wiadome – znakomitym dokumentalistą. Jeśli coś go zafrapowało czy olśniło, lubił podzielić się swym zachwytem. I właśnie z oczarowania Kantorowskim spektaklem wziął się jego ekranowy zapis – Umarła klasa. Seans T. Kantora (1976), z zafascynowania postacią Ludwiga Zimmerera i jego kolekcją – dokument Zapraszamy do wnętrza (1976). Tuż przed Powidokami (2016), swym ostatnim filmem fabularnym, stworzył dokument poświęcony Andrzejowi Wróblewskiemu, przyjacielowi ze studiów w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Ten film – Wróblewski według Wajdy (2015) – powstał przy okazji wystawy w krakowskim Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. „Wszyscy malowaliśmy kwiaty, martwe natury.
Salaterka z wiśniami była nieodzownym rekwizytem pracowni, a Andrzej Wróblewski się odwrócił i malował wiadro z węglem oraz piec” – wspomina Wajda. I to właśnie ten powojenny czas spędzony w krakowskiej Akademii, przyjaźń z Wróblewskim, a nie późniejsze studia w łódzkiej Szkole Filmowej, ukształtowały go jako artystę. „W Łodzi nauczyłem się, jak trzymać kamerę, ale jako artysta narodziłem się w Krakowie” – wyznał mi tuż przed dziewięćdziesiątymi urodzinami.
Jako reżyser filmowy często czerpał inspiracje z innych sztuk, zwłaszcza polskiego malarstwa. Tym fascynacjom poświęcony jest ostatni dokument Andrzej Wajda. Moje inspiracje (2016). Charakter bilansu artystycznego (choć niepełnego, bo do czasu ekranizacji Pana Tadeusza) nosi także Kredyt i debet. Andrzej Wajda o sobie (1999), ale najbardziej frapującym dokumentem poświęconym Mistrzowi jest tryptyk Stanisława Janickiego Marzenie są ciekawsze (1999), gdzie Wajda opowiada o projektach, które – z bardzo różnych powodów – nie doszły do skutku. Na
szczęście wiele artystycznych marzeń udało mu się ziścić.
„Całe życie marzył i śnił, ale miał w sobie tę siłę, aby przekuć to w akt twórczy” – powiedziała
Dorota Segda podczas pożegnania Artysty w kościele Ojców Dominikanów.
Tekst: Jerzy Armata