Pierwszą edycję Tarnowskiej Nagrody Filmowej w 1987 roku wygrała „Kronika wypadków miłosnych”, w czasie edycji dwudziestej w 2006 roku Andrzej Wajda został uhonorowany w Tarnowie Nagrodą Specjalną za całokształt twórczości. Podczas tegorocznego wydania tarnowskiego festiwalu, kilka miesięcy po śmierci Artysty, powraca do nas nietypowo – filmami dokumentalnymi, dzieląc się fascynacjami i marzeniami.
Na fotografii Andrzej Wajda, pierwszy Laureat Nagrody za całokształt i wkład w kinematografię przyznawanej przez Kapitułę TNF - Młyn Szancera, czerwiec 2006 r.
Fot. Michał Stańczyk
Andrzej Wajda był nie tylko mistrzem kina fabularnego, ale także – co nie jest powszechnie wiadome – znakomitym dokumentalistą. Jeśli coś go zafrapowało czy olśniło, lubił podzielić się swym zachwytem. I właśnie z oczarowania Kantorowskim spektaklem wziął się jego ekranowy zapis – „Umarła klasa. Seans T. Kantora” (1976), z zafascynowania postacią Ludwiga Zimmerera i jego kolekcją – dokument „Zapraszenie do wnętrza” (1976).
Tuż przed „Powidokami” (2016), swym ostatnim filmem fabularnym, stworzył dokument poświęcony Andrzejowi Wróblewskiemu, przyjacielowi ze studiów w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Ten film – „Wróblewski według Wajdy” (2015) – powstał przy okazji wystawy w krakowskim Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”. „Wszyscy malowaliśmy kwiaty, martwe natury. Salaterka z wiśniami była nieodzownym rekwizytem pracowni , a Andrzej Wróblewski się odwrócił i malował wiadro z węglem oraz piec” – wspomina Wajda. I to właśnie ten powojenny czas spędzony w krakowskiej Akademii, przyjaźń z Wróblewskim, a nie późniejsze studia w łódzkiej Szkole Filmowej, ukształtowały go jako artystę. „W Łodzi nauczyłem się, jak trzymać kamerę, ale jako artysta narodziłem się w Krakowie” – wyznał mi tuż przed dziewięćdziesiątymi urodzinami.
Jako reżyser filmowy często czerpał inspiracje z innych sztuk, zwłaszcza polskiego malarstwa. Tym fascynacjom poświęcony jest ostatni dokument „Andrzej Wajda. Moje inspiracje” (2016). Charakter bilansu artystycznego (choć niepełnego, bo do czasu ekranizacji „Pana Tadeusza”) nosi także „Kredyt i debet. Andrzej Wajda o sobie” (1999), ale najbardziej frapującym dokumentem poświęconym Mistrzowi jest tryptyk Stanisława Janickiego „Marzenie są ciekawsze” (1999), gdzie Wajda opowiada o projektach, które – z bardzo różnych powodów – nie doszły do skutku. Na szczęście wiele artystycznych marzeń udało mu się ziścić.
„Całe życie marzył i śnił, ale miał w sobie tę siłę, aby przekuć to w akt twórczy” – powiedziała Dorota Segda podczas pożegnania Artysty w kościele Ojców Dominikanów.
Jerzy Armata
Wajda. Portret zwielokrotniony to cykl wydarzeń poświęconych temu wyjątkowemu twórcy, który wyznaczył kształt polskiej kinematografii, a którego twórczość realizowała się na wielu polach sztuki.
Program wydarzenia:
- filmy stworzone przez adeptów Szkoły Wajdy/Wajda Studio,
- projekcje specjalne "Wajda mniej znany", Powidoki:
- Wystawy:
Andrzej Wajda. 40/90,
Andrzej Wajda. Szkicownik,
Filmy Andrzeja Wajdy w światowym plakacie
- spotkania